fbpx

Ziemia jako inwestycja. Jak i gdzie ją kupić?

12 lipca , 2018 | Autor: Kuba Karliński

Grunty się nie starzeją, nie niszczą i są o wiele bardziej odporne na kataklizmy niż budynki. Co więcej, od tysięcy lat nieprzerwanie stanowią realną wartość i raczej nic tego nie zmieni. Czy zatem ziemia jest inwestycją idealną? Tak, jeśli wie się, jak i gdzie ją kupić.

Do czasu wprowadzenia obowiązującej obecnie Ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, doskonałą inwestycją był zakup ziemi rolnej. Nowe prawo, w którym drastycznie zawężono grupę osób upoważnionych do nabywania takich gruntów, diametralnie zmieniło sytuację. Dziś by kupić ziemię rolną trzeba udokumentować, że jest się rolnikiem, prowadzącym gospodarstwo osobiście na terenie danej lub sąsiedniej gminy. Dla wielu inwestorów do warunek nie do spełnienia. Teoretycznie można uzyskać zgodę odpowiedniego urzędu na odstępstwo, ale rynek nie znosi próżni. Inwestorzy zwrócili większą uwagę na grunty pod zabudowę mieszkaniową.

To ograniczone, bezpieczne i stabilne dobro. Co więcej, w porównaniu z innymi inwestycjami, rynek jest dość przewidywalny. Obecne trendy suburbanizacyjne będą się nasilać ze względu na bogacenie się społeczeństwa, rozwój komunikacji, modę na życie bliżej natury czy popularyzację pracy zdalnej – niewymagającej częstych wizyt w mieście. Przy rosnącym popycie i ograniczonej podaży – ziemi nie da się przecież wyprodukować – ceny będą stopniowo rosnąć. To szansa dla inwestorów.

Jednak podobnie jak w przypadku mieszkań, papierów wartościowych czy obrazów – nie każdy zakup jest opłacalny. Na gruntach zarobią ci, którzy wiedzą, jak i gdzie kupić ziemię.

Lokalizacja to klucz do sukcesu

Pierwszym krokiem przy poszukiwaniu działki odpowiedniej na cele inwestycyjne powinien być gruntowne badanie rynku. Podstawową zasadą rozsądnego nabywcy jest perspektywiczne myślenie – każdą inwestycję należy zaczynać z wizją końca. Dlatego zanim wybierzesz – rozważ, jak atrakcyjna będzie wybrana lokalizacja za pięć, dziesięć czy piętnaście lat. Kupno gruntu w modnej okolicy to duży wydatek i mniejszy potencjał wzrostu. Tania działka położona „za siedmioma górami” i bez odpowiedniej infrastruktury może za to nigdy nie zyskać na wartości. Jak szukać odpowiedniego kompromisu?

Dokładnie sprawdź, jak długo trwa dojazd do miasta samochodem i środkami komunikacji publicznej. Warto wykorzystać informacje na stronie internetowej Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji (http://siskom.waw.pl/). SISKOM pozwoli Ci sprawdzić jeszcze przed zakupem nieruchomości, jak może wyglądać jej dostępność komunikacyjna za jakiś czas. Wbrew pozorom nie zawsze działka położona najbliżej miasta jest z nim najlepiej skomunikowana. Lokalizacja w pobliżu głównych dróg znacząco skraca czas dojazdu. Bardzo dużym plusem może być również obecność podstawowej infrastruktury – jak przychodni, większego sklepu spożywczego, czy przedszkola – w najbliższej miejscowości, a nie w położonym np. 30 kilometrów dalej mieście wojewódzkim.

Internet to nie wszystko

Przeszukując popularne portale z ogłoszeniami, warto analizować oferty głębiej. Wiele działek w rejonie ma bardzo atrakcyjne ceny? Może okolica jest problematyczna. Działka, którą obserwujesz jest wystawiona na sprzedaż już bardzo długo? Przyczyną może być nieuregulowany status prawny. Nagle pojawiło się wiele ofert w jednym miejscu? Sprawdź, czy obok nie jest planowana jakaś uciążliwa inwestycja. Nigdy nie masz pewności, że przewidzisz wszystko i wypatrzysz każdy „haczyk”, ale z każdym dniem poświęconym na analizę – jesteś bliżej perfekcji.

Należy przy tym pamiętać, że poszukiwanie działki wygląda nieco inaczej niż np. wybór mieszkania w centrum Warszawy. Wielu sprzedających, w szczególności starszych, nie korzysta z Internetu. Szukając ofert warto zatem nie ograniczać się tylko do tego źródła. Pomocna będzie prasa lokalna, a nawet rozmowa z mieszkańcami okolic, w których chcemy kupić nieruchomość. Co więcej, w ten sposób można poznać okolicę, czyli wykonać drugi z niezbędnych kroków kupującego.

Zobacz zanim kupisz

Żadnej nieruchomości nie powinniśmy kupować „w ciemno”, ale o ile w przypadku mieszkania od dewelopera, potencjalnych pułapek jest nieco mniej – działkę po prostu trzeba obejrzeć. W jakim stanie jest droga dojazdowa? Czy teren jest równy? Czy na działce nie stoi woda po deszczu? To pytania, na które nie poznasz odpowiedzi bez wizyty na miejscu.

Z tego względu bardzo dobrym czasem na wybór działki jest wczesna wiosna lub jesień. Niesprzyjająca aura obnaża wiele spośród potencjalnych wad terenu, a na dodatek studzi emocje. Pięknej letniej pogodzie łatwo dać się uwieść, tracąc przy tym czujność.

Przy okazji wizyty warto też potwierdzić z właścicielem dostępność wszystkich kluczowych mediów. Uzyskanie dostępu do wody, gazu, energii czy systemu oczyszczania ścieków pochłania wiele czasu i pieniędzy. Jeśli jesteś na to gotowy, a działka jest odpowiednio tania – może warto spróbować. Jeśli nie chcesz czekać – szukaj już uzbrojonej działki.

By uniknąć niemiłych niespodzianek, koniecznie należy też sprawdzić status prawny działki. W tym pomocne będą Elektroniczne Księgi Wieczyste. To rejestr nieruchomości w Polsce, w którym znaleźć można zapisy na temat ich stanu prawnego. Każdą transakcję warto poprzedzić ustaleniem, czy osoba lub firma, która sprzedaje nieruchomość, rzeczywiście ma do tego prawo. Kiedyś wymagało to wizyty w odpowiednim urzędzie, ale od grudnia 2014 roku wszystkie księgi wieczyste są dostępne online.

Kupno działki jest trudniejsze niż mieszkania w dużym mieście. Przede wszystkim rynek jest mniej ustrukturyzowany. – Działki różnią się od siebie o wiele bardziej niż mieszkania u dewelopera. Nie dostaniemy kolorowego folderu z opisami, a o okolicy nie mamy zazwyczaj takiej wiedzy jak o dzielnicach własnego miasta. Jest więcej czynników, które decydują o atrakcyjności lokalizacji. To rodzi zagrożenia, ale i szanse na wysoką stopę zwrotu. Jak zawsze kluczowa jest odpowiednia analiza. Rynek ziemi jest trudny i skierowany do nieco bardziej doświadczonych inwestorów, ale dla tych, którzy się dobrze przygotują, daje szanse na bardzo dobre zyski,

Tagi:

czytaj także

REKLAMA