Co nas powstrzymuje przed zamieszkaniem pod miastem?

30 września , 2015 | Autor: Kuba Karliński

Podmiejskie życie u jednych budzi zachwyt, drugich zaś napawa lękiem. Głównym powodem strachu jest odległość od ,,cywilizacji” i widmo ciągłych dojazdów – do pracy, szkoły czy do zwykłego sklepu po bułki na śniadanie.

Gdyby zapytać mieszkańców miast, co najbardziej ich przeraża w podmiejskim życiu? Zdecydowana większość odpowie – odległość. Lokalizacja danej nieruchomości jest, zaraz za ceną, jednym z najczęściej branych pod uwagę kryteriów wyboru. To dzięki bliskości miejsca pracy, czy dostępności infrastruktury usługowej potrafimy zaoszczędzić nasz cenny czas. Właśnie dzięki takiemu przekonaniu wiele osób niesłusznie przekreśla perspektywę życia pod miastem. Są wręcz przekonani, że zamieszkując z dala od metropolii, stracą cały wolny czas na dojazdach, a ich życie toczyć się będzie tylko w kręgu pracy i sypialni. A jak jest naprawdę?

To wszystko zależy od wyboru odpowiedniej lokalizacji naszego domu. Na przykładzie Warszawy i okolic można bez trudu znaleźć atrakcyjne komunikacyjnie miejsca. Zdaniem eksperta – osoby, którym szczególnie zależy na komforcie dojazdu, powinny bliżej przyjrzeć się infrastrukturze drogowej i kolejowej w okolicy. Bardzo obiecująco przedstawiają się tereny w bliskiej odległości dróg szybkiego ruchu i autostrad.  Dla warszawiaków szczególnie atrakcyjne są rejony przy wylotówkach na Katowice i Poznań.

Kolejną obawą, która pojawia się zwłaszcza wśród rodziców, jest dostęp do edukacji dla swoich pociech. Przyjęte jest również, że szkoły w dużych miastach oferują dużo wyższy poziom nauczania niż te na pograniczu. Jest to kolejne częściowo błędne przeświadczenie. Zarówno dostępność nowych, prywatnych przedszkoli w mniejszych podmiejskich miejscowościach, jak i poziom w placówkach edukacyjnych stale rośnie, a nawet przewyższa jakość szkół w dużych aglomeracjach. Na korzyść placówek podmiejskich działa również fakt, że klasy są małe, a dzięki temu bardziej zintegrowane, nauczyciele mogą poświęcić dzieciom więcej indywidualnej uwagi. Ponadto dzieci, które żyją, funkcjonują i uczą się z dala od wielkomiejskiego zgiełku czują się bardziej komfortowo i są mniej znerwicowane niż ich rówieśnicy w mieście.

Ostatnią kwestią do rozwiania jest dostęp do infrastruktury usługowej. Już dawno minęły czasy, gdy trzeba było jechać samochodem do dużego miasta, by zrobić tam zakupy na cały tydzień. Obecnie nawet kilkutysięczne miasteczko ma swój dyskont lub supermarket. To tyczy się także rozrywki. W mniejszym mieście również jesteśmy w stanie znaleźć kino, teatr, dobrze prosperujące restauracje czy modne kluby. Przykładem jest np. Grodzisk Mazowiecki lub Legionowo, gdzie znajdziemy wszystko czego potrzeba do życia.

Podobnie jak przy wyborze mieszkania w mieście, tak samo kupując dom lub działkę pod budowę powinniśmy kierować się lokalizacją oraz dostępem do infrastruktury, która nas interesuje. Przy odpowiednim wyborze będziemy cieszyć się ciszą i spokojem, którego nie zmąci gehenna codziennych dojazdów i odizolowania od świata.

Tagi:

czytaj także

REKLAMA